W sprawach nagłych napisz lub zadzwoń

kontakt@anuluj-dlug.pl
+48 606 155 515

Edytuj treść
Prawnicy Warszawscy

Prawnicy Warszawscy to doświadczenie, profesjonalizm, nowoczesność i dostępność.

Na wezwanie GITD i Straży Miejskiej możesz podać tylko imię i nazwisko ale…

Na pytania składane do anulujmandat.pl odpowiadam. Nie, od ponad 10 lat przepisy się nie zmieniły i interpretacja sądów się nie zmieniła. Osoba fizyczna, właściciel samochodu lub posiadacz samochodu, posiadacz pojazdu w zasadzie, nie musi wskazywać danych osoby, której dał w użytkowanie pojazd w momencie, kiedy zostało namierzone rzekome wykroczenie.Pamiętajmy, że po pierwsze zapytanie GTD, a także Straży Miejskiej, nie jest to zapytanie o to kto prowadził i kto pojazd i kto dokonał tego wykroczenia, bo to musi organ ustalić. Nie ty jako właściciel, nie ty jako użytkownik pojazdu. Pytanie zgodnie z przepisami jest tylko o to komu użyczyłeś wtedy ten pojazd. Ty możesz wskazać 5, 7, 10 osób, które uprawniłeś do korzystania z Twojego pojazdu w tym czasie. Nie musisz pamiętać, bo nie prowadzisz rejestrów, czy tego dnia o tej godzinie akurat takiej osobie użyczałeś pojazd. Użyczenie u osób fizycznych, albo prowadzących działalność gospodarczą nawet, ale tam, gdzie ten pojazd nie jest elementem wykonywania działalności transportowej, ono może być dorozumiane, ono może być takie, że proszę bardzo, kluczyki na kołku, możesz korzystać. Komu użyczyłeś ten pojazd? Wskazujesz. Jeżeli nie wskażesz na wezwanie GNTD lub na wezwanie Straży Miejskiej, możesz zostać ukarany za niewskazanie. Ale jak wskażesz, to masz obowiązek tylko i wyłącznie wskazać tą osobę podając jej imię i nazwisko. Ty nie musisz znać jej żadnych innych danych. Dlaczego?

Dlatego, że nie wszystkie osoby, którym użyczasz pojazd, muszą być powiernikiem tych danych w stosunku do Ciebie. Te osoby może znać tylko imienia i nazwiska. Mało tego, Ty, organ nie ma prawa dopytywać się o te dane. To on jest o to ustalenia. Oni mają dostęp do Was z PESEL, oni mają dostęp do CPIC-u, do CIDG, do bardzo wielu systemów i mają możliwości ustalenia, jaka to naprawdę była osoba i gdzie ta osoba ma miejsce za mieszkaniem. I nie mogą Cię za to, że nie dałeś żadnych danych, czyli PESEL-u, adresu zamieszkania, danych dotyczących dowodu osobistego, nie mogą Cię za to ukarać. Ale do pewnego czasu, do niedawna jeszcze było tak, że wymienienie Jana Kowalskiego, Pawła Kowalskiego, jeżeli to się dzieje w rodzinie Kowalskiej, Stanisława Kowalskiego, Anny Kowalskiej spełniało tą przesłankę wskazania i to dalej spełnia. I to powodowało, że organ nie mógł wystąpić z wnioskiem o ukaranie.
A teraz organ, mimo że wskazałeś te osoby, organ się dopytuje, jaki jest adres, jaki jest PESEL, jaki jest moment dowodu i Ty tego nie musisz wskazywać, bo żaden przepis Ciebie do tego nie zobowiązuje. Ty już wskazałeś raz, wystarczy, niech organ sobie dalej ustala, ale organ wtedy od dwóch lat cwaniakuje, to znaczy kłamie, składa wniosek o ukaranie do sądu, kłamiąc, że nie wskazałeś. Na co liczy? A no po pierwsze na to, że nie wystąpisz przeciwko temu, co się podpisał w imieniu organu z procesem karnym o oskarżenie Ciebie wbrew prawdzie oczywistej, bo wskazałeś. Po drugie liczy na to, że sąd otrzymując informację od organu, że nie wskazałeś wyda wyrok nakazowy, który zostanie wysłany na jakiś tam adres i że ten wyrok nakazowy albo nie będzie sprzeciwu w ciągu 7 dni, będzie się uprawomocni, czyli będzie kara, albo ten wyrok nakazowy nie zostanie odebrany pod tym adresem i sąd uzna za doręczenie i wyrok się też uprawomocni, więc będzie kara. Teraz organy po prostu kłamią przed sądami. Dlaczego? Bo są bezkarne. Bo pracownik, czy tam funkcjonariusz, który się podpisuje w imieniu organu czuje się bezkarny. Kłamie, że nie wskazałeś. Ty wskazałeś, tylko że nie chciałeś uzupełnić tych danych, a to jest zupełnie inna rzecz i żaden przepis Cię do tego nie zmusza. Więc pamiętaj, jeżeli wskazałeś, te imiona i nazwiska podałeś, komu użyczyłeś pojazd, kto miał dorozumiany. Możesz dać tylko imię, nazwisko, imię, nazwisko, imię, nazwisko, okej, ale potem pilnuj poczty i reaguj. Jeżeli dostałeś wyrok nakazowy, złóż sprzeciw, mówiąc hola, ja wskazałem, proszę bardzo, było wezwanie i ja odpisałem na to wezwanie wskazując, komu użyczyłem pojazdu. Ty oczywiście nie wskazujesz, kto kierował, bo to nie jest Twoja rola. Jeżeli nie będziesz pilnował tej poczty, to Cię oszwamią, to mimo to, że wskazałeś, doprowadzą do tego, że będziesz ukarany. Tylko pamiętaj, ukaranie za wykroczenie to nie jest skazanie i nie będziesz w rejestrze skazanych, to jest po pierwsze. Po drugie, złożenie wniosku o ukaranie wbrew faktowi, że wskazałeś te osoby, to jest przestępstwo. To jest przestępstwo takiego bezprawnego zawiadomienia o wykroczeniu i za to funkcjonariusz idzie siedzieć. Dlatego warto, jeżeli coś takiego się wydarzy, złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, że pomimo tego, że wypełniłeś swoją rolę, to ten funkcjonariusz w imieniu tego organu złożył na Ciebie donos do sądu. Wystąpił wnioskiem o ukaranie, tak jakbyś nie zareagował. I jeszcze jedno, pamiętajcie o tym. GTD, czyli Inspekcja Transportu Drogowego, ani Straż Miejska nie ma przywileju domniemania doręczenia, czyli to, co oni wysyłają, ktoś musi odebrać. Jeżeli nie odbierze, to nie ma doręczenia. To nie jest policja, to nie jest organ administracji państwowej typowy, to nie jest sąd. Sądy mogą uznać za doręczony, administracje można uznać za doręczony, natomiast GTD i Straż Miejska za doręczone wezwanie nie mogą uznać, jeżeli on nie był doręczony. Więc jeżeli dostajecie pocztę z GTD lub dostajecie pocztę ze Straży Miejskiej, to najprościej to po prostu nie odebrać, po prostu awizo i tego awiza nie odebrać, wtedy niech się martwią. Pamiętajcie, że jest to obrona przed bezprawiem, dlatego że polski system prawny nie przewiduje ani fotoradarów, ani odcinkowego pomiaru prędkości, nie przewiduje też karania bez ustalenia oczywistego faktu, kto jechał w przypadku złego parkowania. Organ musi to ustalić.

Dziękuję.

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Pinterest