Ale jeżeli już idą, to idą do sądu tak zwanymi paczkami. I najczęściej ta próba zaczyna się w e-sądzie. O e-sądzie tutaj nie będę mówił, o tej procedurze całej e-sądowej, chociaż troszeczkę wspomnę, bo ważne to jest.
E-sąd to jest sąd rejonowy Lublin Zachód, szósty wydział, taka jest formuła, który prowadzi elektroniczne postępowanie upominawcze. I to mniej więcej wygląda w ten sposób, że pozwy składa się do e-sądu online, czyli poprzez pewien rodzaj API, pewną aplikację można te pozwy składać pojedynczo. Masowi nazwijmy to wierzyciele, masowe podmioty zajmujące się roszczeniami masowymi robią to w paczkach i to są paczki od kilkudziesięciu poprzez kilkaset, a może być nawet kilka tysięcy pozwów. To jest taka paczka, która tam trafia do e-sądu. Tam daną sprawą zajmuje się referendarz. To jest jakaś osoba, która siedzi gdzieś tam w Polsce, która nie jest sędzią. Nie byłoby tyle sędziów, żeby obsłużyć e-sąd. Jest to osoba, która przeszła jakieś tam kwalifikacje i została zatrudniona w formie orzecznika, czyli referendarza sądowego, nie będącego sędzią. I siedzi gdzieś w Polsce sobie zdalnie, przed komputerem, wcale nie w Lublinie.
W Lublinie jest tylko taki powiedziałbym miejsce do korespondencji, ten adres. I siedzi sobie zdalnie i trafia do niego ten pozew w formie zdalnej. No i on może z tym pozwem zrobić tak naprawdę trzy rzeczy, czyli uznać, że pozew jest zasadny i wydać nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, bo tak tylko wydaje e-sąd.
Może uznać, że pozew jest oczywiście niezasadny i postępowanie umorzyć. I generalnie rzecz biorąc powiedziałem trzy rzeczy, bo kiedyś jeszcze, teraz już to nie jest proceduralnie możliwe, może jest, ale z tym bardzo rzadko się spotykam, ale kiedyś tak było, a wracamy czasem do postępowań według starego trybu. Może też, mógł też, albo jak wrócimy do postępowania w starym trybie, mógł też dane postępowanie przekazać do sądu rejonowego czy sądu okręgowego właściwego ze względu na jurysdykcję terytorialną.
Tak to mniej więcej wyglądało. Ale wróćmy do tych sędziów z Wrocławia. Otóż dla nich, jeżeli tam zostanie taka paczka złożona, bo może też zostać złożone, pozwy mogą też zostać złożone w paczce, ona będzie paczką taką nieformalną, po prostu to będzie jakaś tam duża grupa pozwów bardzo podobnych, które będą się, że tak powiem, opierać na bardzo podobnej dokumentacji, pozwów z wierzytelności, tak zwanych wierzytelności zakupionych przez firmę windykacyjną.
I na przykład może to być tak, że trafia do sądu w miesiącu, w grudniu, wtedy kiedy czyszczą te wszystkie sprawy windykatorzy, żeby nie wpaść w termin przedawnienia, trafia do sądu na przykład we Wrocławiu tysiąc albo i więcej od jednej firmy windykacyjnej, często więcej, bardzo podobnych spraw. I to sędziowie bardzo lubią, dlatego że tam nie ma żadnego ryzyka, dlatego że jeżeli wszyscy, którzy zajmują się podobnymi sprawami, uznają, że są podstawy do wydania sądowego nakazu zapłaty, to wydają ten nakaz. I teraz modlą się, a jak ktoś jest tam ateistą, to się nie modli, ale ma nadzieję, że ten nakaz zapłaty, który trafi do pozwanego, że on po prostu nie zostanie zaskarżony, czyli że nie zostanie złożony sprzeciw. Jeżeli nie zostanie złożony sprzeciw, to zobaczcie jaka jest sytuacja bardzo prosta. Po dwóch tygodniach, po 14 dniach od odebrania tego nakazu przez pozwanego, kiedy nie ma sprzeciwu, kiedy w ciągu tych 14 dni pozwany nie złoży sprzeciwu najbliższej placówce pocztowej, bo wystarczy nadać sprzeciw 14 dnia od doręczenia, mówimy o 14 dniach kalendarzowych nieroboczych, więc gdy taki sprzeciw nie wpłynie, to nakaz zapłaty się uprawomocnia. I ten nakaz zapłaty nigdy już nie zostanie zaskarżony ani nie zostanie podłożona kompetencja sędziego czy pani sędzi.
I teraz przy odrobinie szczęścia, biorąc pod uwagę, że statystyki są okrutne, dlatego że wskazują, że jeżeli chodzi o e-sąd, sprzeciwy są składane przy 7-10% spraw. To zależy od tego, jak to liczyć i od jakiego roku, bo to różnie bywa. Natomiast w przypadku sądów zwykłych, gdzie sprzeciwy są składane tylko w 15% spraw, to samo wydanie przez sąd nakazu zapłaty to jest statystyczna gratka, bo jest 85% szansy, że ten nakaz zapłaty się uprawomocni i zakończyliśmy sprawę.
I mamy statystycznie wejście pozwu, wydanie nakazu i zakończenie sprawy w kilka miesięcy. I sędzia, mając wcześniejsze takie sprawy, takie powiedziałbym złożone w podobny sposób, przez ten sam podmiot, mając setki takich spraw, on te setki spraw ogarnie, bo to jest klepanie na tym samym szymelu tego nakazu zapłaty, i tam wszędzie, gdzie nie został złożony sprzeciw, to się uprawomocnia i sędzia ma za sobą fantastyczną sytuację, dlatego, że on może się pochwalić po pierwsze swoją jakby dużą pracowitością, bo bardzo dużo spraw załatwił i a także może powiedzieć o swojej skuteczności, dlatego, że te sprawy zostały załatwione ewidentnie i te sprawy zostały załatwione, te sprawy nie zostały zaskarżone. Czyli można powiedzieć, że nikt, żaden sąd wyższej instancji w takich sprawach nie podważa kompetencji sędziego, czyli to podwyższa jakby takie wskaźniki sędziego dotyczące jego właściwej oceny spraw i sędzia z takich masów jest zadowolony, bo nawet jak inne pójdą źle, nawet jak w innych wyda wyrok, który zostanie potem zaskarżony skutecznie w drugiej instancji, to ta statystyka tych spraw od windykatorów, tych spraw od banków, gdzie został wydany nakaz zapłaty, ona mu poprawia bardzo powiedziałbym jego taką sytuację zawodową, wizerunkową.
Taki sędzia, który działa sprawnie, szybko, który ma to orzecznictwo wysokie, o wysokiej jakości, czyli jego orzeczenia nie są zaskarżane, taki sędzia po prostu może liczyć na awans.