Przypominam, że na co dzień mamy do czynienia z dwoma wielkimi oszustwami, z dwoma wielkimi kłamstwami, z wyłudzeniami na kwotę wielu miliardów złotych, wielu miliardów i osób poszukanych, których liczy się w milionach. Pierwsze kłamstwo, pierwsze oszustwo, pierwsze nadużycie bardzo powszechne to jest upominanie się o pieniądze i twierdzenie, że firma windykacyjna nabyła wierzytelność. Ta firma windykacyjna nie potrafi nigdy dokumentem tego wykazać.
Oni oczywiście idą do sądu licząc, że nie umiesz się bronić, licząc, że trafią na podatnego sędziego, na albo takiego leniwego głupka, albo na kogoś, który po prostu im pomaga, ale nie potrafią tego w żaden sposób wykazać. Nie posiadają żadnego rzetelnego dokumentu, że nabyły twoją wierzytelność. Nie należy takim oszustom nic płacić. Należy iść w spór, dlatego że przy takim sporze, jeżeli dobrze się bronisz, masz 90% szansy, że się obronisz. Drugim mega kłamstwem, olbrzymim tak samo albo podobnie na miliardy dotyczącym setek tysięcy osób, to są kłamstwa banku, że kredyt się dziedziczy. To jest wbrew zasadom prawa cywilnego, które mówi, że w momencie śmierci umowa kredytu wygasa i to jest wbrew zasadom sprawa spadkowego. Która wyklucza pewien rodzaj zobowiązań z masy spadkowej. To są zobowiązania osobiste, o charakterze osobowym. Tam gdzie, tak jak przy umowie kredytu, jest badana twoja zdolność kredytowa. Tego się nie dziedziczy. To ci wmówiono. Banki masowo od 20 lat oszukują spadkobierców. Nie należy się temu poddawać. Nie należy temu wierzyć. Należy iść w spór. Należy się bronić. Należy najpierw powiedzieć nu nu nu bankowi. Wypierdalaj, powiem szczerze.
Tak to trzeba powiedzieć. A jak pójdą z pozwem, to należy się obronić. I też jest ponad 80% szans, że się obronisz.
Mimo, że internety mówią co innego, internety mówią to co chcą, żeby banki mówiły. Bo nikt się za tobą nie wstawiał. To mimo wszystko się należy obronić.
Przed tymi oszustwami należy się bronić i już. I tyle.