Spadkobierca, nie jedź do banku. Jeżeli bank wysyła Ci jakieś roszczenie dotyczące zmarłego, dotyczące spadkodawcy i zaprasza Cię, żebyś przyjechał na rozmowę, żebyś przyjechał, ponieważ trzeba podpisać ugodę albo że jesteś w czymś winny z tytułu kredytu, jest płaconego, a kredyt był nieubezpieczony, no bo w ogóle nie mówi bank czy kredyt był ubezpieczony czy nie, tylko mówi no cóż, został kredyt, osoba umarła, Ty jesteś spadkobiercą, zapraszamy. Nie jedź do banku.
To jest zaproszenie oszustów bardzo często, bo kredytu się nie dziedziczy, kredyt to nie jest dług. Chcą Cię doprowadzić do tego, abyś dobrowolnie zaczął spłacać czyjeś zobowiązanie, mimo że umowa kredytowa wygasła. Bardzo rzadko w takiej sytuacji chodzi o autentyczny dług.
Tu chodzi o kredyt, o to, żeby Cię ubrać w kredyt, który oni albo mają ubezpieczony, więc mogą się upomnieć o całości ubezpieczyciela, albo nie ubezpieczyli, ale takie podjęli ryzyko. Nie jedź do banku. Co możesz zrobić, a nie jesteś pewny, czy nie wystąpię z roszczeniem, czy nie wystąpię z pozwem.
Jak się bronić, jak wygląda sytuacja? Po prostu, jeżeli masz taką sytuację, to tutaj jest napisana strona kancelarii prawnicy warszawscy.pl i przyjdź do nas z tą sprawą. Z Twoją pomocą i działając mądrze sprawdzimy, o co chodzi. Czy nie jesteś robiony w trąbę? Nie jedź do banku w sprawach statkowych, w sprawach kredytu, bo kredytu się nie dziedziczy.
Ale też nie rób jeszcze głupszej rzeczy. Nie spłacaj kredytu z własnego rachunku za zmarłego. Osoba zmarła nie płaci.
To, co robisz, zaspokoi bank, ale w żaden sposób nie ograniczy żadnego roszczenia. Nawet bank się nie będzie musiał z tego tłumaczyć. Pomyśl nad tym, co Ci mówię.