Sens istnienia moich rolek jest taki, że Polska nie jest państwem prawa. W Polsce prawo nie działa z mocy samego prawa, jeśli dotyczy strony słabszej, jeśli dotyczy obywatela, konsumenta. Korporacja w całej swojej masie działająca może złożyć ten głupszy pozew i ten pozew zostanie łyknięty.
Nawet jeżeli będzie przedawniony, nawet jeżeli nie będzie zawierał dowodów, nawet jeżeli nie będzie zawierał pasujących dokumentów, czy zawierał dokumenty przerobione. Dlatego, że nie pojawił się zarzut. Żebyś mógł się powołać na prawo, nie licz na to, że sąd z urzędu, dlatego że ma taki obowiązek, będzie coś badał.
Nie licz na to. Musi pojawić się zarzut. Musi się pojawić zarzut i to zarzut mądry, nie na zasadzie, że imię, nazwisko wielkimi czy małymi literami są bzdety.
Zarzut mądry i zarzut w sposób przekonywujący, uzasadniony, choćby dotyczył samej istoty przepisu. Choćby wynika mu, ten zarzut odnosił się do obowiązku sądu sprawdzania pewnych rzeczy, do obowiązku sądu badania dokumentów. To trzeba go uzasadnić.
Dlaczego? Dlatego, że siłą korporacji jest to, że to są działania masowe. Że to są działania, które są nawalanką, napierdalanką w sąd i te działania wychowują ją, wychowały sędzia. Jest takie powiedzenie, nie wiem, być może to powiedział Mark Twain, ale nie pamiętam dokładnie, że jeżeli ktoś wypowie kłamstwo uczenie, to pojawi się tłum mądrych, którzy temu przyklasną.
I tak to działa. To kłamstwo, to już Gebels powiedział, wystarczy, że jest powielane, a powielane jest masowo przez korporacje, w pozwach, we wnioskach do ksiąg wieczystych, jeżeli nie pojawi się zarzut, jeżeli nie zareagujesz, nie złożysz sprzeciwu, nie złożysz mądrej odpowiedzi na pozew, to przegrasz. Jeżeli tego nie uzasadnisz w sposób należyty, to przegrasz.
Jeżeli się nie odniesiesz do właściwych przepisów, to przegrasz. I tak możesz przegrać, bo trafisz na tępego sędziego. Ale pamiętaj, prawo nie dotyczy sądu, póki nie pojawi się zarzut.