W sprawach nagłych
napisz lub zadzwoń

kontakt@anuluj-dlug.pl
+48 606 155 515

Edytuj treść
Prawnicy Warszawscy

Prawnicy Warszawscy to doświadczenie, profesjonalizm, nowoczesność i dostępność.

Jak zainfekowano ci umysł – toniesz i innych ciągniesz na dno

Wielki Daniel DeFoe, ten od Robinsona Crusoe, napisał kiedyś Dziennik Roku Zarazy. Polecam tą lekturę wszystkim, którzy ulegli zarazie różnego rodzaju wirusów umysłu. Przyznam, że szlak jasny nie trafia, kiedy słyszę po raz kolejny brednie na temat prawa naturalnego.
Tych bredni jest mnóstwo, ale wymienię, że musi być najpierw wymienione nazwisko, a potem imię, inaczej korespondencja jest nieważna, i to jeszcze z wielkich liter, że Polska to jest projekt korporacyjny, który został gdzieś tam zarejestrowany, że, no ja już nie wiem, że nie należy stawiać oporu systemowi, tylko należy wszystko negować, dlatego, że wszystko co się dzieje jest nieważne, komornik nie jest w konstytucji, więc komornik nie ma prawa funkcjonować, sąd, sędzia nie mają prawa funkcjonować, bo to jest niezgodne z prawem naturalnym. To są tak niesłychane bzdury, a przy tym powołują się ci od prawa naturalnego, na nie wiem, na prawo morskie, i powołują się na różnego rodzaju dokumenty, o, na przykład, że coś jest niezgodne, że ich dowód osobisty, to jest dowód osobisty fałszywy, ponieważ jest niezgodny z jakimś tam wcześniejszym dokumentem i to jest prawo naturalne. Ludzie, puknijcie się w my.
Co to jest prawo naturalne? Kto wam powiedział, że to jest do cholery coś wspólnego z prawem naturalnym? Kto wam to powiedział? Czy każda bzdura opublikowana w internecie, każda deklaracja, to ona naprawdę musi być wysłuchana, musi być realizowana kosztem własnego życia, kosztem własnego majątku, bo ktoś tak powiedział? Prawo naturalne to jest to prawo, które natura nam wgrała, które wgrał nam Bóg w momencie stworzenia, stworzenia człowieka. To jest coś bardzo, ale to bardzo głęboko wszyte i to, co w sposób naturalny wydaje nam się właściwe, że jeżeli ktoś kradnie, to powinien za tą kradzież ponieść karę. To jest prawo naturalne.
Prawem naturalnym jest, że jeżeli ktoś zabija i zabija w sposób agresywny, w sposób napastniczy, zabija nie z powodu tego, że się broni, albo że prowadzi wojnę obronną, ale zabija kogoś, powinien ponieść za zbrodnie konsekwencje. To jest prawo naturalne, ale już prawem stanowionym jest, jak to zrobić, stanowionym albo zwyczajowym. I na przykład w przypadku kradzieży np.
W przypadku kradzieży pasieki, w przypadku kradzieży miodu w prawie karnym, które znamy jako prawo zwyczajowe od tysięcy lat, taka osoba była wyświęcana. Taka osoba, taki złodziej, który okradał bartników, był wyświecany, czyli przy pochodniach, wyrzucany z gromady na zewnątrz, wskazywany na banicję. Jeśli wrócił, to każdy miał prawo go pobić, mógł go nawet zatruć na śmierć i nikt się o niego nie upominał wtedy, dlatego że ten człowiek był już osobą, która uległa karze, który nie istniał dla społeczności.

Czyli z prawa naturalnego wynikało to, że został ktoś ukarany za kradzież, że kradzież ma zostać ukarana, ale już w jakiś sposób to już nie jest prawo naturalne. To jest prawo zwyczajowe lub prawo stanowione. Z prawa naturalnego wynika, że należy za zbrodnie ponieść karę, na przykład za zabójstwo, za morderstwo, ale w jaki sposób to się przeprowadzi? Jaka to kara? To już jest prawo zwyczajowe lub prawo stanowione.
Prawem zwyczajowym w dawnych czasach tu na ziemiach polskich w przypadku zabójstwa było tak zwane prawo wróżdy. Prawo wróżdy, czyli wróżda wraży dar, wraży odwet. Czyli rodzina zabitego, zamordowanego miała prawo zemścić się, dokonać wendetty na tym, który zabił albo na rodzinie zabójcy, jeżeli oni go chronili.
To prawo wróżdy było szalenie niebezpieczne, dlatego że nakręcało w spirale morderstwa, nakręcało w spirale takiej wendetty, zemsty i po prostu ginęli mężczyźni i nie tylko mężczyźni, ginęli ludzie. Dlatego postanowiono to prawo, z którym sobie nie poradziła prawo zwyczajowe, bo prawo wróżdy było prawem zwyczajowym, nałożonym na prawo naturalne, postanowiono ograniczyć to prawem stanowionym, czyli powołano księdza. Księdza, którego nie należy mylić dzisiejszym księdzem.
Ksiądz, to był po prostu, prawdopodobnie był to kapłan dawno temu, był to przywódca społeczności, który miał prawo do sądzenia, k sądzeniu. On był skierowany ku sądzeniu i ten ksiądz, od niego się wywodzi potem księże, od niego się wywodzi księżyc, potem ten ksiądz sądził, czyli wzywał tego sprawcę, stawiał go pod tak zwanym oskarżeniem i sądził. I to, co on powiedział, to był koniec sprawy.
Jeżeli osądził, że to był zabójca i że należy go, nie wiem, powiesić, utopić albo obciąć mu rękę, to to robiono i to był koniec sprawy. To przecina mu temat. On osądzał nie na podstawie prawa naturalnego, tylko on osądzał na podstawie prawa stanowionego, na podstawie takiego nowego zwyczaju, który sobie wypracowała społeczność po to, żeby właśnie nie nakręcać spirali zabójstw.
I stąd się wzięło w Polsce nowoczesne sądownictwo. To nie ma nic wspólnego z prawem naturalnym. Oczywiście prawo stanowione nie może być wbrew prawu naturalnemu, bo wtedy dochodzimy do sytuacji jak u bolszewików, czy jak u hitlerowców, u Niemców w czasach nazistowskich, gdzie można było ludzi bezkarnie zabić.
I bo prawo zezwalało na tzw. sanitarne zabójstwa np. Żydów.
To samo zresztą mamy dzisiaj w państwie żydowskim, w Izraelu. Tam prawo zezwala na sanitarne zabójstwa na Palestyńczykach. To jest dokładnie to samo. To jest wbrew prawu naturalnego i to jest zbrodnia. To co jest wbrew prawu naturalnego to jest zbrodnią i to należy punktować. Więc nie bredźcie o czymś, o jakichś nazwiskach przed imionami, bo to nie wynika z żadnego prawa naturalnego. Nie ma takiego prawa, to widać, że ktoś nie ma zielonego pojęcia skąd się wzięły w Polsce nazwiska, skąd się wzięło w Polsce prawo, jak to prawo funkcjonowało. Powiem więcej. O prawie polskim możemy mówić bardzo dużo, bo to jest dużo ciekawsza rzecz niż prawo rzymskie.
Ale o tym innym razem. W każdym razie poczytajcie sobie ten dziennik roku zarazy. Bardzo pouczająca lektura, bo zaraza wirusa umysłu, zaraza bredni, które opowiadacie na przykład pod moimi nagraniami dotyczącymi prawa, jakie mają konsumenci, jakie mają dłużnicy, dotyczącymi walk z banksterami.
Te brednie, jakie tam są opowiadane bardzo często w tych komentarzach, to po prostu ręce opadają. To należy minimum wiedzieć. Należy myśleć. A już na pewno nie należy wszystko łykać z internetu jak pelikan. To co ja mówię też sprawdzajcie. Tylko wiecie gdzie to sprawdzać. Albo zadawajcie pytania bezpośrednio pisząc. Ja zawsze podaję stronę naszej kancelarii, gdzie można się skontaktować. Wszystko można zweryfikować.
Ja mówię o rzeczach, z którymi mam do czynienia na co dzień od 10 lat i które wynikają z tych kilkunastu tysięcy spraw, którym się zajmowaliśmy. Mówię też oczywiście o rzeczach, które wynikają z lektury, z mądrej lektury. Więc nie powtarzajcie bredni. Nie wkręcajcie ludzi. Nie niszczcie nich. Bo ktoś, kto się powołuje na prawo naturalne, robiąc sobie krzywdę, doprowadza do takiej sytuacji, że nie można tego odkręcić. Że nie można go obronić. Bo on postanowił, zamiast się bronić mądrze przed sądem, to opowiadać po prostu jakieś brednie o tym, że jego pesel nie dotyczy. No niestety. Może ci się ten pesel nie podobać. Też się nie podoba. Bo to jest następstwo takiej standaryzacji.
Następstwo tych numerów, które były na przedramieniu tatuowane w czasach nazizmu niemieckiego, w niemieckich obozach koncentracyjnych, który zresztą opracował amerykański IBM na wezwanie Hitlera. I ten pesel to jest takie nasze kodowanie. Ale my nie możemy tego lekceważyć.

Jeżeli nie walczymy z systemem, to walczmy z systemem i jego bronią. Wtedy to dopiero będzie skuteczne.

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Pinterest