Gdy zachęcam do zajęcia się swoimi sprawami finansowymi, do przyjrzenia się tym wszystkim swoim długom, tym kwestiom komorniczym, które nas nękają, bo może możemy coś tam uchylić, coś utrącić, jakiś dług anulować. Bardzo często widzę oczami wyobraźni to Państwa machanie ręką i te komentarze albo te maile, że panie Tomku, u mnie to się nic nie da zrobić, bo ja nie mam żadnych dokumentów. Ja nic nie wiem. Wiem, że mam komorników, wiem, że jestem ścigany, nękany, są jakieś tam telefony, ale nie mam żadnych dokumentów. I o to właśnie chodzi, że na samym początku zaczynamy sprawę od jej badania. To, że nie masz żadnych dokumentów, to jest utrudnienie, ale to nie jest przeszkoda.
Te dokumenty się po prostu zdobywa. I jeszcze powiem Ci więcej. Poprowadzimy Cię za rękę przez cały proces i to zdobycie dokumentów, to nie musi być taka sytuacja, że coś Ciebie kosztuje.
Może być tak, że ogarniesz to sam, że ogarniesz to sam, nie płacąc jak za zborze prawnikom. Skąd się te dokumenty bierze? Po pierwsze zachęcam, żeby zarejestrować się na portalach e-sądu i na portalu informacyjnym Sądów Powszechnych. Tam już dużo jest na ten temat, co się wokół Ciebie działo.
Są postanowienia, wyroki, sygnatury. Jeżeli mieliśmy jakieś zajęcia w banku, to dowiedzmy się, jaki to był komornik. Bank takie rzeczy raportuje i wtedy się składa wniosek do komornika o nadesłanie zestawienia.
Jeżeli chcesz, możemy to zrobić my jako prawnicy. No i jak już mamy te sygnatury, sądy, to dostajemy się do akt spraw w sądach. Możesz to zrobić Ty, umawiając się w czytelni, a możesz to zlecić.
Wtedy kosztuje. Ale jeżeli Ty to zrobisz, to Cię nie kosztuje nic.