Zamierzam wakacje opublikować kilka wyroków, po to, żebyście Państwo zobaczyli, co znaczy wygrywać sprawy z bankami, z firmami windykacyjnymi. Ale zanim, to dwa słowa o zajęciu wierzytelności. Zajęcie wierzytelności to jest taka procedura, w której komornik wysyła zajęcie wierzytelności do podmiotu, którego uważa za naszego dłużnika, którego uważa, że ten podmiot może być nam, czyli dłużnikowi komornika, coś winien i wtedy po otrzymaniu zajęcia wierzytelności ten trzeci dłużnik powinien z tego długu się rozliczyć.
Nie w ten sposób, że nam wpłaca na rachunek, ale wpłaca na rachunek komornika. Typowa sytuacja, ktoś wystawił, dłużnik wystawił fakturę i czeka na jej opłacenie. Komornik się o tym dowiaduje, występuje do tego, co ma opłacić fakturę i mówi hola, tutaj to jest dłużnik, ja zajmuję tą wierzytelności, pieniążki, poproszę na moje konto, a nie na konto dłużnika.
Bardzo często jest tak jednak, że otrzymują te zajęcia wierzytelności osoby postronne, których komornik co najwyżej podejrzewa, że są jakimiś kontrahentami z dłużnikiem i podejrzewa, że mogą mieć pieniądze na dłużnika albo, że mogą mu pomagać, na przykład jakimiś umowami o dzieło, czy umowami z leczeniem, które nie były wykazywane. W takiej sytuacji tak naprawdę takim wezwaniem ten trzeci dłużnik, ten wzywany, powinien wrzucić do kosza. Nie musi odpowiadać komornikowi, że tutaj żadnych należności nie ma, ale komornik tak często robi specjalnie po to, żeby pogrążyć dłużnika, bo tam są jego wszystkie dane, oczach innych.
I to już jest legalne. Jeżeli to tylko o to chodzi, to należy zgłosić sprawę do Krajowej Rady Komorniczej o szczęcie postępowania dyscyplinarnego.