Od ponad dwudziestu lat wszystkie pozwy, które są składane przez firmy windykacyjne, czyli dawniej przez fundusze sekuratyzacyjne, dzisiaj przez fundusze wierzytelności, są zawsze i są bardzo pobłażliwie traktowane przez sądy. I czasem tu chodzi o naprawdę wielkie pieniądze, bo chodzi o sztuki tysięcy, miliony złotych, a mimo to sądy bardzo chętnie, i to sądy powszechne, nie mówię już tutaj o sądzie, który sam jest patologią, jeżeli chodzi o konstrukcję, ale sądy powszechne, bardzo chętnie na podstawie tych pozwów, mimo że tam roi się od braków, roi się od źle przygotowanej dokumentacji, roi się od przeróbek w dokumentacji, od domniemań, mimo to te sądy bardzo chętnie wydają nakazy zapłaty. Wystarczy po prostu te firmy windykacyjne mają jakiś taki tajemniczy handikap w sądach.
I to jest bardzo zastanawiające dlaczego. Oczywiście pierwsze, co się nasuwa, to korupcja. Korupcja, no dlaczego tak jest, że te firmy windykacyjne, mimo tylu błędów, mimo tego, że występują przeciwko konsumentom, że tam są nadużycia, że one tak łatwo wygrywają, inaczej, że sądy tak łatwo zasadzają nakazy zapłaty lub wydają wyroki, wtedy wystarczy, że pozwany się nie odzywa, lub pozwany nie umie się dobrze bronić.
Dlaczego tak jest? Przecież te wszystkie pozwy nadają się na oddalenie, a nawet do odrzucenia pozwu, jako złożonego, bardzo źle i niepopartego, i na przykład popartego przerobionymi dokumentami. No więc nasuwa się oczywiście podejrzenie korupcji, ale ta korupcja wcale nie musi być złotówkowa, nie musi być finansowa. Ona może dotyczyć, taka korupcja brzęcząca, czyli procent, ona może dotyczyć tych ważnych osób w sądach, przewodniczących wydziałów, prezesów sądów, kogoś kto w ogóle zadecydował, że te pozwy taką a nie inną ścieżką mają iść, ale wszyscy inni sędziowie, jak to działa? No więc to działa w inny sposób, po prostu są to bardzo łatwe sprawy dla osób oderwanych od rzeczywistości. Wystarczy, że tych spraw jest bardzo dużo, firmy windykacyjne pozwów składają tysiące i to tysiące do jednego sądu, nie w skali miesiąca, czasem są to tysiące w skali tygodnia, jak była duża firma windykacyjna. Więc to są sprawy, gdzie można sobie poprawić orzecznictwo, poprawić skuteczność, poprawić statystyki dotyczące szybkości rozpatrywania spraw, bo one są bardzo podobne. Więc się trzepie te nakazy zapłaty i rozsyła, no i wtedy co? Jak pozwany nie zareaguje, jak pozwany nie złoży sprzeciwu, to mamy zamkniętą sprawę i to bardzo szybko.
I taki sąd, taki sędzia ma świetne statystyki. W danym roku załatwił tyle, a tyle spraw, bardzo dużo i to spraw, do których nikt się nie przyczepił, w końcu nikt ich nie zaskarżył, nikt nie poszły do drugiej instancji, nie zostały napiętnowane instancyjnie, nie było żadnego wytyku instancyjnego, a poszło szybko. Czyli te wszystkie sądy, do których dużo trafia spraw tego typu, dają szansę sędziom, w cudzysłowie mówię, na poprawę swojej sytuacji zawodowej.
Sędzia, który jest oceniany bardzo dobrze statystycznie, który działa szybko, sprawnie, u któremu sprawy nie zalegają, szybko awansuje, dostaje wyższe wynagrodzenie, no i taki sędzia potem trafia do wyższej instancji, no i co? No i działa podobnie. Czyli jak w końcu trafi sprawa do wyższej instancji, albo trafi sprawa do sądu okręgowego ze względu na jej wyższą wartość, to on orzeka tak, jak i orzeka mu w niższej. Czyli na korzyść firm windykacyjnych, bo mu się to zawsze opłacało.
I sen w tym, żeby im przestało się opłacać. Jeżeli to zrozumiesz, będziesz zawsze składał sprzeciw, będziesz składał pisma procesowe, będziesz odpowiadał na te pozwy, nie będziesz odpuszczał, będziesz składał masę zarzutów, żeby ta sprawa się ciągnęła, żeby te sprawy nie były łatwe dla tych sędziów i żeby oni zmieniali to orzecznictwo ze strachu przed tym, że ktoś im wytknie, że oni mimo celnych zarzutów utrzymywali nakaz w mocy, inaczej wydawali wyrok korzystny. Jeżeli był nakaz w postępowaniu nakazowym, utrzymywali go, że mimo konkretnych zarzutów stawali ciągle po stronie powoda, który wykazywał się indolencją, wykazywał się niskim przygotowaniem sprawy, wykazywał się tzw. podejściem masowym. Nie ułatwiajmy tego sędziom, nie ułatwiajmy tego sądom. Pilnujmy swoich spraw.
Odpowiadajmy na każdy nakaz zapłaty, składając sprzeciw, zarzuty. Odpowiadajmy na każdy pozew. To się opłaca i opłaca nie tylko Tobie, ale opłaca ogólnie, żeby zmienić orzecznictwo.