Dłużnicy się do tego przyzwyczaili, ale zwykli ludzie często tego nie wiedzą, że można przegrać sprawę sądową z jednym podmiotem, natomiast komornik wejdzie do ciebie na rachunek bankowy, na wynagrodzenie, na wierzytelności, na ruchomość, na nieruchomość, z zalecenia, nazwijmy to tak, z wniosku zupełnie innego podmiotu. I dłużnicy się do tego przyzwyczaili, że nakaz zapłaty był ten prawomocny, dotyczył banku, że wyrok dotyczył banku albo jakiegoś skoku, natomiast tutaj pojawia się fundusz, u komornika jakaś inna firma windykacyjna. Dłużnicy wiedzą, że tak jest, co prawda nie wiedzą jak to się dzieje, ale ludzie zwykli, ludzi, którym się wydaje, że trzeba nie oddać jakichś pieniędzy, żeby zostać dłużnikiem, to jest też ściema, bo wystarczy, że ktoś uzna, czy za dłużnika, że uzna, że na przykład nie zrealizowałeś jakiejś umowy 20 lat temu, a sąd tego nie sprawdzi, a nakaz zapłaty zostanie wysłany gdzieś na inny adres na Berdyczów i już w sposób tajemniczy, czarodziejski, zaskakujący dla Ciebie jesteś uznany za dłużnika, chociaż wszelkie zobowiązania zrealizowałeś.
Mało tego, nagle się okazuje, że Twoim wierzycielem, że ściga Ci podmiot, o którym w życiu nie słyszałeś, tego też sąd często nie sprawdza. Bardzo często jest tak, że o klauzulę wykonalności, nową klauzulę wykonalności, nowy tytuł wykonawczy na starym wyroku, na starym nakazie, występuje podmiot, który nie wykazuje żadnych swoich uprawnień, a sąd tego nie sprawdza. A postępowanie klauzulowe jest bez udziału dłużnika.
Więc wszyscy działają sztampowo, firma windykacyjna wysyła sztampowy wniosek, a sąd sztampowo tego nie sprawdza, a potem sztampowo komornik się dojeżdża. I tak to jest, że sztampowo w Polsce prawa są kiepskie, a i tak ich nie przestrzega. Czy można z tym walczyć? Można.
Właśnie my walczymy.