Powództwo przeciwegzekucyjne to bardzo poważna sprawa i uderzenie jednorazowe. Dlatego nie próbuj tego robić sam, bo nie potrafisz, bo spalisz temat, a potem będziesz się dziwił. Nie rób to też przy wykorzystaniu jakiegokolwiek mecenasa, jakiegokolwiek adwokata czy radcy prawnego, bo to, że ktoś już jest radcą prawnym czy adwokatem to jeszcze nie znaczy, że jest wyspecjalizowany w tego rodzaju sprawach.
Zrób dokładny wywiad, komu takie rzeczy proponujesz. Tak jak na ból oka nie pójdziesz do laryngologa, tak jak w przypadku operacji nie będziesz liczył na to, że pomoże Ci internista, tak jak w przypadku bardzo poważnej operacji, jakim jest powództwo przeciwegzekucyjne, nie licz na to, że zrobi Cię to ktoś, kto się na tym nie zna, kto tego nie ćwiczył i kto tylko podaje się za eksperta. Zrób dobry wywiad, kim ten adwokat, kim ten radca prawny jest, jakie ma doświadczenie, jakie ma sukcesy.