Kiedy mamy szansę wygrać z firmą pożyczkową w sądzie? Wtedy, kiedy zrozumiemy jak oni działają i to wykażemy w tym sądzie. Firmy pożyczkowe działają w ten sposób, że ten biznes oparty jest na tym, że kara za niedowiezienie tej pożyczki, za wypowiedzenie umowy pożyczki, za to, że nie zapłaciliśmy raty czy rat w terminie, jest w oczywisty sposób dużo, dużo wyższa niż zysk, jaki by ta firma miała, gdybyśmy zapłacili te wszystkie raty ze wszystkimi odsetkami. Jeżeli wykażemy w sądzie i jest na to orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, że ta firma oparła swój biznes nie o raty płacone z odsetkami, ale o oczekiwanie, że nam się nóżka poślizgnie, że nie dowieziemy, że będą mogli wypowiedzieć nam umowę, bo wtedy zarobią dużo więcej, to wtedy wykażemy, że oni tak naprawdę nie są firmą chwilówkową, ale są lichwiarzem, są oszustem i w ten sposób właśnie wygrywa się z nimi sprawa. Czyli krótko mówiąc, oszust zarabia na tym najwięcej, że ci się nóżka omsknie. Wybiera sobie taki target tych ludzi, którzy mają kłopoty z płynnością finansową. Dlatego oni tak chętnie dają bez BIK, bez sprawdzania twojej wiarygodności kredytowej i to jest oszust.
A jeżeli firma pożyczkowa działałaby uczciwie, to oni mieliby wszystko tak skalkulowane i tak wyliczone, żeby najbardziej mi się opłacało, żebyś ty te raty płacił czy płaciła wraz z odsetkami. Jeżeli bardziej mi się opłaca, że to mi się nie uda, oszust. I to trzeba w sądzie wykazać.
Taka podpowiedź.