Przygotowuję się do nagrania dłuższego materiału na temat systemowych metod i rodzajów oszustw, jakie są dokonywane przez banki na niekorzyść, na szkodę konsumentów, obywateli, przedsiębiorców. Ale chciałbym tutaj zasygnalizować jedno z oszustw. To, które dotyczy spadkobierców.
Zanim zostaniesz spadkobiercą, nie masz szans, żeby ustalić, gdzie spadkodawca i jakie środki miał spadkodawca zakumulowane na rachunkach bankowych, czy to zwyczajnych, czy na depozytach bankowych, czy też na rachunkach maklerskich. Natomiast, jeżeli stajesz się spadkobiercą, to bank sam do Ciebie się nie odezwie. Nie powie hello spadkobierco, tutaj u nas czekają pieniądze od spadkodawcy, czekają pieniądze, które spadkodawca czekają oszczędności. Nic takiego bank nie powie. Mało tego, bank i tak, nawet jeżeli będziesz miał postanowienie spadkowe, albo jeżeli będziesz miał akt notarialny o przyjęciu spadku przez Ciebie, bank i tak będzie utrudniał udzielenie Ci informacji, że jakieś pieniądze na Ciebie, spadkobierco, czekają. I nie należy się zniechęcać.
Oni to robią specjalnie. Ci wszyscy, którzy się nie upomną, ci wszyscy, którzy do banku nie dotrą, oni te pieniądze zostawią na rachunku banku i z czasem te pieniądze zostaną przez bank przejęte. Te aktywa, papiery wartościowe zostaną przez bank przejęte.
Ci, którzy się zniechęcą w międzyczasie, bo bank mnożą spadkobiercy trudności, też je odpuszczą, też zostawią pieniądze, czasem spore, czasem duże na rachunku banku. Bank też bardzo często robi tak, że z jednej strony ma depozyt, z drugiej strony jest kredyt. Tym kredytem zastrasza spadkobiercę, spadkobierca boi się, że będzie dziedziczył kredyt, kredytu się nie dziedziczy i się w życiu nie upomni o depozycie, ani nie sprawdzi, czy tam depozyt jest.
Zresztą spadkobiercy nawet zaniedbują ofert, gdzie czekają pieniądze zwyczajnie do wzięcia.