Jeśli korzystasz z nieruchomości, jeśli użytkujesz ją, jeśli mieszkasz w mieszkaniu lub w domu, a jest licytacja ułamkowej części nieruchomości, tej ułamkowej części, która do Ciebie nie należy, to rekomenduję, żeby nie lekceważyć tego. Ten, kto taką licytację wygra, jeżeli to nie będzie osoba, którą znasz, z którą się dogadujesz, taki podmiot narzuci po prostu swoje warunki. Będzie dążył do zniesienia współwłasności, którą można dokonać na trzy sposoby. Albo będzie dążył do wykupienia z góry odpowiednio podbitą cenę tej swojej części, w której własność wejdzie. Albo będzie dążył sądownie do zniesienia współwłasności poprzez sprzedaż całości nieruchomości i podzielenie się kasą. Co skończy się, że drugi właściciel, ten który tam mieszka, który zasiedla tą nieruchomość, no po prostu wyląduje na bruku. Albo będzie dążył do tego w sądzie, że on wykupi tego drugiego współwłaściciela czy innych współwłaścicieli i po prostu doprowadzi, że ten który teraz korzysta z tej nieruchomości, który mieszka w tym domu, mieszka w tym mieszkaniu, korzysta z tego lokalu, będziesz sobie musiał poszukać innego miejsca. Dlatego nie należy lekceważyć tej sytuacji. Jeżeli kto nie da się wygrać, doprowadzić do tego, żeby inicjacja wygrała osoba, z którą się dogadujemy, należy zrobić wszystko, żeby po pierwsze prawnie taką inicjację zatrzymać.
Są takie możliwości i można korzystając ze swojego interesu prawnego w takiej egzekucji uczestniczyć jako strona lub też należy przygotować strategię działania, co będzie w sytuacji, gdy ta osoba wygra. Są różne możliwości. Można być może zabezpieczyć, dokonać zakazu zbywania lub obciążania na nieruchomości lub podjąć inne działania, przyglądając się sprawie.
Ale to już jest diabeł w ich szczegółach. Chodzi o to, żeby tego nie lekceważyć, nawet jeżeli nie o naszą część tu chodzi.