Nasza świadomość jest naprawdę maleńka. Nie znamy się na sprawach bankowych, nie znamy historii, nie znamy ekonomii. Nie zdajemy sobie sprawy, że to, co dzisiaj uznajemy za normalne, czyli naliczanie odsetek od udzielonego kredytu, od kapitału, to jest lichwa. I to, co dzisiaj uznajemy za normalne w przepływach finansowych, w bankowości, to jest wymysł ostatnich 300 lat. Wcześniej bankowość tak nie działała. Ba, powiem więcej, bankowość nie była lichwiarska nawet w II Rzeczypospolitej przed wojną, gdy bankowość walczyła z lichwą. Ta lichwa, ten stan lichwy dzisiejszy wszechobecny, można by powiedzieć ogólnoświatowy, to jest nic innego, ale pozostałość… Pozostałość, to było. To jest nic innego jak zaimplementowanie bankowości żydowskiej, jak zaimplementowanie modelu działania lichwiarskiego takich ludzi jak Rothschild, takich ludzi jak Fugler. Bankowość, lichwa żydowska była tylko w kontekście Żydzi kontra reszta świata.
I za tą lichwę właśnie, za to pożyczanie na procent, na coraz większy procent, Żydzi byli co kilkadziesiąt, co sto lat wielokrotnie w historii najnowszej, powiedzmy od tysiąca lat, wyrzucani z różnych państw. Nie dlatego, żeby prześladowali Żydów, tylko dlatego, że oni demontowali społeczeństwo lichwą, wprowadzając ten typ bankowości. I co takie kraje robiły? Po wyrzuceniu lichwiarzy eliminowały lichwę życia publicznego, dokonywały abolicji w stosunku do wszystkich dłużników, po prostu uwalniali dłużników od długów.
I tego państwu życzę.