E-sąd, którego działania wyjaśniam, który nie jest sądem, jak powiedziałem, to jest instytucja rozproszona, instytucja stworzona przez korporacje, wielkie korporacje finansowe, bandyckie korporacje, korporacje kleptokratyczne. Został ten e-sąd, ta ostateczna ustawa, która weszła w 2010 roku, potem była raz tam zmieniana w 2013, potem jeszcze raz zmieniana zaraz przed pandemią, weszło to w życie po to, żeby można było masowo i bez kontroli pozbawiać majątku obywateli. Wymyśliły to ostateczny kształt, w 2010 roku wszedł pod dyktandum firm windykacyjnych i to polega na tym, że to są roszczenia tylko o zapłatę, składa się pozew bez dowodów, jak powiedziałem, i pozwy składa się paczkami. Można złożyć pozwów online, paczki jak niespłaconych w ZUS, tak tutaj jest paczka do e-sądu i taką paczką można złożyć 50 pozwów, można złożyć 500 pozwów, a zdarzały się paczki kilkudziesięciu tysięcy pozwów i to jest zasysane, to jest wgrywane, trafia do referendarzy rozproszonych, pracujących zdalnie po całej Polsce i taki referendarz po pobieżnym zapoznaniu się klika wydać nakaz zapłaty i ten nakaz zapłaty jest wysyłany przez Lumlin, rozsyłany po całej Polsce. To są setki tysięcy nakazów zapłaty rocznie, część z tych nakazów zapłaty oczywiście nie zostanie nigdy odebrane prawidłowo przez pozwanego, są uznać za doręczone, one się uprawomocnią, część tych nakazów zapłaty, większa część co prawda zostanie doręczone, ale ludzie jednak zaważą, bo nie wiedzą jak się zachować, a te nakazy zapłaty nie są podpisane, więc ludzie dostają jakiś tam wydruk, nakaz zapłaty, wezwanie do zapłaty, jeden pies lekceważą, nie składają sprzeciwu w terminie, też się uprawomocnia i wszystko trafia do komornika i na podstawie tych nakazów zapłaty potem odbywają się tragedie, licytacje, zajęcia wierzytelności, zajęcia rachunków, zajęcia pensji i to trwa latami. Ten kto złożył sprzeciw w ciągu 14 dni od doręczenia wygrał, bo sąd sprawę umorzył, ale potem przekazuje się ta sprawa dalej, dlatego że umorzenie sprawy nie oznacza, że nie można pójść z pozwem drugi raz. Do sądu zwykłego, także warto wygrać, ale też trzeba liczyć się, że bank, firma windykacyjna, czy masowy inny wierzyciel, o jakiś tam operator telefoniczny, na przykład miasto, które ściga za mandaty, za kary, za brak przejazdu tramwajem, metrem, czy jakiś inny podmiot, na przykład energetyczny, że trzeba się liczyć z tym, że on pójdzie do sądu zwykłego. Także e-sąd, jeżeli wyda nakaz zapłaty i on się akurat umocni, to jest to sprawa załatwiona, idzie do komornika, ale jeżeli umorzy, to nie możemy się czuć bezpiecznie, musimy być przyszykowani na kolejną walkę. Na tym polega ten bandytyzm i ten bandytyzm, pamiętajmy, został stworzony przez korporacje, dla korporacji, nie, dlatego żeby tobie coś ułatwić, obywatelu, nie, nie, nie. Ciebie od 16 lat masowo się, dzięki e-sądowi, wywłaszcza z majątku, pozbawia środków, niszczy życie, niszczy życie osobiste, trudno powiedzieć ile jest już rozwodów, rozpadniętych małżeństw, skłóconych rodzin przez te e-sądy.