Konsumenci w Polsce nie wiedzą, albo nie zdają sobie sprawy, że pozew o unieważnienie umowy kredytu, pozew o unieważnienie umowy kredytu frankowego, ale i tego złotówkowego, tzw. wyborowy, to jest narzędzie do obrony. To jest narzędzie, z którego można skorzystać w sytuacji, jak widzimy, że nie jesteśmy już, albo za chwilę, w stanie spłacać takiego kredytu na takich warunkach.
Kredyt zawarliśmy na podstawie umowy, którą nam podłożono. Kredyt zawarliśmy na wiele, wiele, wiele lat w sytuacji, kiedy byliśmy świetnie sytuowani, kiedy wydawało się, że zawsze tak będzie. To jest zakład z diabłem.
W międzyczasie zaczęliśmy ten zakład przegrywać, bo wydarzyły się rzeczy, które nam dowaliły. Straciliśmy pracę, musieliśmy zmienić pracę, coś wydarzyło się w rodzinie, pojawiła się choroba. Czy po prostu zmieniły się radykalnie warunki finansowe? Pojawiły się dodatkowe obciążenia i my dzisiaj nie jesteśmy w stanie spłacać tego kredytu dłużej, albo widzimy, że za pół roku, za trzy miesiące, za rok nie będziemy w stanie tego kredytu spłacać.
Co robić? Przede wszystkim przygotować pozew o unieważnienie umowy. Jeżeli jest to umowa, która została zawarta przed 2019 rokiem, to jest wielka szansa, że to powództwo wygramy. Umowa zostanie unieważniona, a nawet jeśli do tego unieważnienia nie dojdzie, to bank, a to się dzieje, w sytuacji złożenia pozwu wystąpi do nas z propozycją ugody.
Tylko, że propozycja ugody bardzo dla nas korzystna i można o to zawalczyć. Tylko trzeba się przygotować, trzeba złożyć pozew, trzeba przycisnąć bank do ściany. A jak się unieważni umowę, to pamiętaj, że bank wtedy nie może wystąpić z roszczeniem tej umowy.
Mogą się dziać inne rzeczy, ale to my mamy kontrolę nad sprawą. To my atakujemy. To my jesteśmy panem sytuacji.