Kredytów nie dziedziczysz, ale dziedziczysz długi. Dlatego bardzo ważne jest, aby ktoś Ci pomógł rozdzielić te roszczenia, które są aktywne, które są zasadne, które są długami, które jako spadkobierca odziedziczyłeś, od tych roszczeń, które są wydumane, bo one wynikają z kredytów, który został przerwany śmiercią zmarłego, którego nie dziedziczysz. Więc tutaj pierwsza rzecz w odnośnie spadkobiercy to oddzielić ziarna od plew.
Druga rzecz w odnośnie spadkobiercy, który wszedł w spadek, to jest taka sytuacja, żeby odpowiadamy do wartości spadku, do wartości masy spadkowej, ale musimy złożyć wykaz inwentarza, musimy złożyć do sądu właściwego, do sądu spadkowego, wykaz na formularzu, jaka jest wartość tego spadku, co odziedziczyliśmy, żeby ograniczyć wszelkie roszczenia właśnie do tej wartości. Trzecia rzecz, pojawia się kłopot, bardzo poważny, kiedy staliśmy się właścicielem ułamkowej części masy spadkowej, ułamkowej części np. nieruchomości, ale długi, jako że odpowiadamy solidarnie za wszystkimi innymi spadkobiercami, dziedziczymy w całości roszczenia dotyczące tej nieruchomości, jeżeli tam jest komornik, jeżeli są roszczenia np. dotyczące czynszu, zadłużenia nieruchomości, mimo że mamy jedną szesnastą, roszczenia będziemy musieli zapłacić w całości, inaczej pójdzie taki pozew lub przyjdzie komornik i zacznie egzekwować od nas całość kwoty, nie jedną ósmą, nie jedną szesnastą, co wtedy robić? Mamy ten wykaz inwentarza i ograniczamy, ale co jeśli formalna księgowa wartość tego wykazu pokazuje, że to roszczenie ciągle się mieści. No nic, szukamy wtedy osoby, która włada tą nieruchomością, dla której ta jedna szesnasta nasza może być na tyle interesująca, że on po prostu nabędzie. Możemy zbyć wtedy te prawa do spadku w tym zakresie i wtedy czuć się bezpieczniej, bo on będzie zainteresowany spłaceniem tych roszczeń dotyczących nieruchomości, bo on będzie w większym stopniu właścicielem.
Albo szukamy osoby trzeciej, która radzi sobie z takimi roszczeniami.