Pada pytanie, jak komornik może zlicytować moją nieruchomość, moje mieszkanie, mój dom za dług, za kredyt, jeżeli ta moja nieruchomość nie była zabezpieczeniem tego kredytu? Żeby na to odpowiedzieć to trzeba zrozumieć jedną rzecz. Mamy dwa rodzaje hipoteki. Mamy hipotekę umowną, która jest wpisywana do czwartego działu księgi wieczystej w momencie podpisywania umowy za naszą zgodą.
To jest wpisywane jako zabezpieczenie danej umowy kredytu czy innego zobowiązania, zabezpieczenie hipoteczne. Jeżeli mamy to zobowiązanie, jeżeli poszedł wierzyciel do sądu, przegraliśmy proces, to jest tytuł wykonawczy i komornik wchodzi na tę nieruchomość i może ją zlicytować. Wprowadził egzekucję z tej nieruchomości i to wszyscy rozumieją.
Natomiast w sytuacji, jeżeli tam nie było hipoteki umownej, ale przegraliśmy proces i jest tytuł wykonawczy, czyli jest wyrok, jest nakaz zapłaty, w każdym razie jest tytuł wykonawczy z klauzulą wykonalności, to wierzyciel idzie do komornika. Komornik poszukuje majątku, czyli naszych środków finansowych, rachunków bankowych, ale także naszych wierzytelności, czyli czy np. pracodawca nie wypłaca nam pensji, to wszyscy rozumieją. Albo np. czy jest w nim jakiś kontrahent, jakiś pieniędzy, tego poszukuje komornik, ale komornik poszukuje też nieruchomości. Jeżeli okaże się, że dłużnik ma nieruchomość, to można na nią wpisać tzw. hipotekę przymusową. Wierzyciel posługując się tytułem wykonawczym wpisuje się na hipotekę jako wierzyciel hipoteczny z hipoteki przymusowej. Jeżeli tak się wpisze, to potem egzekucja z tej nieruchomości przez komornika jest możliwa i tak często się dzieje.
Można się przed tym zabezpieczyć, ale jest to inna para kaloszy.