Jeśli chodzi o windykatorów, to trzeba zauważyć, że firmy windykacyjne, windykatorzy działają jakby w dwóch rolach i to trzeba rozróżniać. Pierwsza rola, do której firma windykacyjna była przeznaczona od początku jest to rola działania na rzecz wierzyciela. Wierzyciel ma dłużnika, wierzyciel nie chce kontaktować się z dłużnikiem, bo nie potrafi tego robić, nie potrafi rozmawiać z dłużnikiem. Wierzyciel jest od zarabiania w swoim biznesie i wynajmuje firmę windykacyjną. Taką firmę jak Kruk, Intrum Justitia czy Kaczmarski Inkaso. Firma windykacyjna działając na kontrakcie z wierzycielem jako przedstawiciel tego wierzyciela, można powiedzieć pełnomocnik tego wierzyciela.
Firma windykacyjna ma zadanie doprowadzić do tego, aby dłużnik dał się namówić na spłatę zadłużenia. Zazwyczaj ta rola firmy windykacyjnej jest wtedy, kiedy roszczenie jest świeże, kiedy się spóźniamy miesiąc, kiedy dłużnik nie poci dwa miesiące, trzy. No to wtedy najpierw pierwszy monit zazwyczaj to jest monit bezpośrednio od wierzyciela, potem wierzyciel informuje, że przekazuje sprawę do działu windykacji i potem windykator działa, ale windykator działa jako przedstawiciel wierzyciela. Czyli windykator nie działa jako firma we własnym imieniu, nie zakupuje tego długu jeszcze, tej wierzytelności, tylko po prostu reprezentuje wierzyciela, ponieważ wie jak rozmawiać, ma odpowiednie dokumenty, ma nazwijmy to służby prawne oraz sposoby, sposobiki, żeby strachem, szantażem lub perswazją zmusić wierzyciela, zmusić dłużnika do spłaty tej wierzytelności, do uregulowania swojego rachunku względem wierzyciela. Banki bardzo często najpierw korzystają z tego windykatora w tej roli takiej podstawowej, windykatora jako pełnomocnika wierzyciela, ale jest jeszcze druga rola windykacji, ta powszechniejsza, ta z którą Państwo się zazwyczaj zderzacie. To nie jest tak naprawdę windykacja, to jest manipulacja, to jest oszustwo.
Firma windykacyjna, windykator skupuje w tak zwane wierzytelności, bardzo często są to wierzytelności śmieciowe, które tak naprawdę, których wierzyciel nie potrafi w żaden sposób udowodnić, albo które są bardzo dziurawe, albo które są nieuzasadnione, albo które są bardzo, bardzo przedawnione, albo które po prostu udają wierzytelności, ponieważ jest jakiś komplet dokumentów, który rzekomo świadczy, że ktoś tam jest winien. Banki mają często taką historię, że banki po zmianach systemu, czy po latach dokopują się do jakichś baz danych, z której wynika, że są jakieś niezapłacone wierzytelności, tyle tylko, że bardzo często te wierzytelności są już dawno spłacone, albo one nigdy wierzytelnością się nie stały.
Były to pliki robocze, albo są to rzeczy tak dawne, albo tak zaniedbane, albo nie posiadające w ogóle zaplecza dokumentacyjnego, albo niewielkie zaplecze dokumentacyjne, że banki dokonują tak zwanej sprzedaży wierzytelności, żeby zarobić na czym? Głównie na fraudzie. Głównie ten fraud, czyli sprzedają dane osobowe i sprzedają tak zwaną rzekomą legitymizację wierzytelności. Bank jest bowiem instytucją finansową. Oni będą spieniężać wszystko, co mogą spieniężać i nie będą się oglądać za prawo, ponieważ prawo banki chroni i banki też się chowają za tajemnicą bankową, a urzędnicy bankowi wskutek bardzo rozproszonej odpowiedzialności i wskutek tego, że są pod osłoną korporacji też się niczego nie muszą obawiać. Więc banki zarabiają przede wszystkim. Dokonują niezłych, niesamowitych przekrętów, ale zarabiają. Natomiast banki nie są mistrzami manipulacji. Tylko w pewnym zakresie, tam, gdzie jest zastraszenie, na przykład tam, gdzie twierdzą, że kredyty się dziedziczy, banki działają w swoim imieniu najczęściej. No ale to jest zastraszenie, to jest groźba. Ktoś kto nie wie, to wydaje mu się, że kredyty się rzeczywiście dziedziczy, boi się, że odziedziczoną nieruchomość straci i banki go straszą.
Ale poza tym banki nie specjalizują się w manipulacji. W manipulacji, w sztuce wywierania wpływu specjalizują się firmy windykacyjne, które zarządzają, są operatorami funduszy wierzytelności. I teraz bank za kilka procent wartości nominalnej sprzedaje te dokumenty jako wierzytelność do podmiotu takiego jak właśnie firma windykacyjna. I firma windykacyjna od tego momentu już nie działa w imieniu banku, albo w ogóle nigdy nie działała w imieniu banku, tylko działa we własnym imieniu. Działa w imieniu, a dokładnie działa w imieniu funduszu wierzytelności, który nabył tą rzekomą wierzytelność. I firma windykacyjna korzysta ze swojego know-how, korzysta ze swojego doświadczenia, całej struktury bazy danych i umiejętności, żeby wywrzeć wpływ na dłużnika wszystkimi sposobami. Nękaniem, zastraszaniem, windykacją terenową, jakąś tam manipulacją, oszustwem czy wkręcaniem krok po krążku w różne sytuacje po to, żeby ten rzekomy dłużnik najpierw uznał ten dług, bo pamiętajmy, że firma windykacyjna nic nie ma, a potem zaczął płacić. I te firmy windykacyjne są tak wyspecjalizowane w sztuce wywierania wpływu, manipulacji państwem, że chwalą się tym, że ich dłużnicy nigdy nie byli ich dłużnikami. To jest nabycie, oni nawet nigdy tym ludziom nie pokazali dokumentacji.
To jest taka sztuka perswazji, nacisku, że ci ludzie zastraszeni, wynękani dla świętego spokoju najczęściej lub po prostu dlatego, że niewiele wiedzą na czym to wszystko polega, są nieświadomi, po prostu spłacają coś, czego spłacać nie muszą. I te firmy się chwalą, że 80% spłaca dobrowolnie, a pozostałe no idą do sądu. Jeżeli nie umiesz się bronić, to oni tą sprawę wygrają.
My jesteśmy od tego, żeby cię obronić, żeby pokazać sądom, jak wygląda rzeczywistość. Ale te firmy windykacyjne, one też się nie przejmują prawem, nie przejmują się tym, że działają bezprawnie, bo to też są wielkie instytucje i też się zasłaniają dokumentacją, ale one działają w swoim imieniu. Czyli mamy windykatora tego początkowego, który działa w imieniu banku, w imieniu wierzyciela i tego windykatora, tego już bardzo agresywnego, który tak naprawdę nie dokonuje windykacji, ale manipulacji, oszustwa, który wyłudza pieniądze różnymi sposobami i przed tym trzeba się bronić.