Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarzucił nakazom zapłaty wydawanym przez ESOND. Tak, tym samym nakazom zapłaty, które wydają się w postępowaniu elektronicznym, które potem, jak się uprawomocnią, są podstawą do działań komorników przeciwko obywatelom, zarzucił tym nakazom, że nie mają w powagi rzeczy osądzonej. Czyli, że tak de facto nie są praworządnymi wyrokami. Nie mają atrybutu prawdziwego wyroku. Dlaczego? Bo po pierwsze, są wydawane przez referendarza sądowego, czyli bez udziału sędziego, czyli tam nie ma sprawiedliwego osądu przez sędziego niezawisłego, ale po drugie, co najważniejsze, są wydawane na podstawie pozwu, który tak naprawdę nie spełnia kryterium pozwu zwykłego, tylko jest oświadczeniem. Dlaczego nie spełnia? Ponieważ pozew w e-sądzie nie zawiera dowodów.
Pozew w e-sądzie ma wymienione dowody, ale do pozwu w e-sądzie dowodów się nie załącza. Więc de facto nakaz zapłaty jest wydawany na podstawie oświadczenia powoda, że jest taka, a nie inna sytuacja, że ma roszczenie, bez możliwości analizy dowodów. Mało tego, jeżeli nie ma dowodów, jeżeli nie ma materiału dowodowego w e-sądzie, to sprzeciw, który jest składany, to jest składany z winy systemu trochę z nieba. Trochę na zasadzie, że osoba pozwana musi kreować skąd, jakie tutaj składa zarzuty, bo tych dowodów nie widzi. Tak czy siak, nie ma powagi rzeczy osądzonej, nakaz zapłaty wydawany w referendarza, w elektronicznym postępowaniu upominawczym w e-sądzie. Co to oznacza? Bardzo ważną rzecz, że można go podważyć, i to powiedział Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, powództwem przeciwekzekucyjnym, powództwem o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego.
I warto to zrobić w takich sytuacjach, kiedy na przykład taki nakaz opiewa na kilkadziesiąt tysięcy, albo na kilkaset tysięcy. Do tej pory taka ścieżka nie była otwarta, a teraz jest i już zaczynamy to robić.