Odebrałeś wyzwanie do zapłaty. Prawda jest taka, że są w zasadzie dwa rodzaje wezwań do zapłaty. Jedno jest wezwaniem do zapłaty, które wysyła bank przed wypowiedzeniem umowy kredytu, czyli do wezwania takie dyscyplinujące, które ma doprowadzić do tego, żebyś wyrównał swoje zaległości, takie ostrzegające, mówiące o tym, że jeżeli nie zapłacisz, to zostanie wypowiedziana umowa kredytu.
Drugie wezwanie do zapłaty to jest wezwanie przedsądowe i to zazwyczaj się wysyła po to, aby po pierwsze wywołać efekt mrożący, czyli żeby przestraszyć delikwenta i żeby delikwent na cokolwiek zapłacił. Cokolwiek zapłaci delikwent na podstawie takiego wezwania to jest uznanie długu. Nieważne czy zapłaci wszystko, czy zapłaci 10%, czy zapłaci 10 złotych, zaczyna spłacać uznanie długu.
I to wezwanie jest wysyłane przed wystąpieniem z powództwem. Jest wysyłane zarówno przez banki, jak i przez firmy windykacyjne. Firmy windykacyjne nie wysyłają tych wezwań ostrzegających, bo z nimi nikt żadnej umowy nie zawiera.
I one nabywają już, tak uważają, że nabywają roszczenie, ale nabywają już po rzekomym wypowiedzeniu umowy kredytu albo po prostu jeszcze poprzedniego windykatora. Natomiast to wezwanie przedsądowe to jest po prostu też wymóg prawny. Ono nie tylko ma wywołać efekt grożący, tak jak każdy z wezwań, ale ono jest wymagane.
I zanim złożysz powództwo, to musisz wezwać delikwenta, wezwać pozwanego, wezwać tego, który uważasz, że powinien coś zapłacić, do zapłaty. I to jest dlatego, że powód musi się wykazać tak zwanym gestem polubownego załatwienia sprawy, i jeżeli on podjął ten pozew, że za nim wystąpił z pozwem, to próbował załatwić polubownie, czyli wezwał do zapłaty. Wezwań nie warto odbierać, więc jeżeli czeka na Ciebie przesyłka, masz zaległość w banku albo jesteś jakoś tam nagabywany przez windykatora i czeka Cię przesyłka polecona, to nie spodziewaj się nic dobrego i takich wezwań nie warto odbierać.
Dlatego, że wezwanie wyzywający musi dostarczyć. Nie wystarczy, że wykaże, że wysłał. To oczywiście, jeżeli się nie będziesz bronić, to może wystarczyć, ale wyzywający tak naprawdę powinien dostarczyć takie wezwanie.
Więc jeżeli możesz nie odbierać, to weź awizo, jeżeli jest jakaś przesyłka polecona z banku, a nie spodziewasz się niczego dobrego, albo jest przesyłka polecona z firmy windykacyjnej, z którą nie masz nic do czynienia, po prostu jej nie odbieraj. Jeżeli na poczcie pójdziesz, zapytasz i ci mówią, że to z banku albo z firmy windykacyjnej, też nie odbieraj.
Poczta nie ma prawa raportować o odmowie, ma tylko informować, zwrócić, jeżeli ktoś nie odebrał.
Ty masz prawo nie odebrać przesyłki, bo to jest do ciebie przesyłka, nawet w ostatniej chwili. I niedostarczenie wezwania do zapłaty jest zawsze kłopotem dla wyzywającego. Jeżeli nie dostarczył przed wypowiedzeniem umowy, a mimo to umowę wypowiedział, to jest już zarzut, że być może bezprawni.
Wypowiedział tą umowę kredytu. Jeżeli nie dostarczył przed złożeniem powództwa, przed pozwem, to po prostu nie wypełnił wszystkich czynności formalnych, które powinien wypełnić przed złożeniem powództwa. Poza tym na wezwania, jeżeli już odebrałeś, nie powinniśmy reagować w nieprzemyślany sposób.
Nie powinniśmy odpisywać, nie powinniśmy dzwonić i nie powinniśmy płacić. Chyba, że zamierzamy z miejsca zapłacić wszystko, to jest inna bajka. Kończę po dzieci.