Trochę o kazusach, czyli na czym polega taka praca wstępna u nas w Kancelarii. Trochę chciałbym zdradzić, jak to się odbywa, żebyście Państwo wiedzieli, czego się spodziewać. Przesyła nam na przykład klient komornicze wezwanie do zapłaty należności z pytaniem Panie Tomku, albo proszę Państwa, co ja mam z tym robić.
No i my patrzymy, kiedy jest to wezwanie, czyli najpierw pytamy, kiedy Pan dostał to wezwanie, żeby ustalić, czy w ogóle, jeżeli się czegoś dopatrzymy interesującego, czy jesteśmy jeszcze w terminie na złożenie skargi na czynności komornicze. No i potem patrzymy, tutaj imię, nazwisko, dłużnika, patrzymy, sprawa egzekucyjna wierzyciela, a co to za wierzyciel, jeżeli jest to wierzyciel, który jest bankiem, który jest firmą windykacyjną, który jest funduszem, który jest firmą chwilówkową, czyli podmiotem, z którym walczymy, to my taką sprawę być może weźmiemy. Jeżeli wierzycielem jest były małżonek, sprawa rodzinna lub inny po prostu przedsiębiorca, to my prawdopodobnie takiej sprawy nie bierzemy, bo bierzemy tylko sprawy, w których osoba, mikroprzedsiębiorca lub konsument jest atakowany przez wielkie korporacje finansowe, przez banksterów, przez banki, przez fundusze, przez firmy chwilówkowe.
No i patrzymy na podstawie o jakiej kwocie mówimy. Jeżeli to jest kwota niska, tysiąc złotych, tysiąc pięćset, to z całego szacunku, ale obsługa prawna takiego zadłużenia jest często dużą kosztowniejsza i po prostu samemu klientowi to się nie opłaca, żeby walczyć. Oczywiście powiemy co robić, ale nie wchodzimy w taką sprawę realizując zadania poprzez pełnomocników profesjonalnych, bo taka sprawa jest za drobna.
Ale jeżeli mówimy o kilku tysiącach, kilkudziesięciu tysiącach albo kilkuset tysiącach, to sprawa jest poważna. No więc ustalamy na podstawie jakiego tytułu, bo z tego wezwania do zapłaty należności komorniczego wynika, że jest na przykład napisane jak tutaj, że postanowienie komornika sądowego w przyszłym sądzie rejonowym, tutaj Warszawa-Śródmieście, jest podana sygnatura komornicza i podany jest też, że komornik działa na podstawie jakiegoś tam tytułu wykonawczego i albo jest to nakaz zapłaty prawomocny, albo jest to wyrok prawomocny, albo jakiś inny tytuł wykonawczy. Czasem to jest po prostu dobrowolne podanie się egzekucji z klauzulą wykonalności sądu.
No więc my badamy i staramy się ustalić co my wiemy w tej sprawie, więc dopytujemy klienta. Jeżeli klient niewiele wie, jeżeli mówi, że nie brał udziału w żadnej sprawie sądowej, o, tu lapeczka, to znaczy, że być może jest to sprawa, której możemy pomóc, być może to jest sprawa do wznowienia. Jeżeli tu jest sygnatura NCN, czyli nakaz zapłaty, to prawdopodobnie jest duża szansa, że ten nakaz zapłaty nie został prawidłowo doręczony temu klientowi i on się o tym dopiero dowiedział nie z sądu, tylko od komornika.
Więc musimy ustalić, co się tam wydarzyło w danej sprawie i musimy zajrzeć do tej sprawy. Jeżeli jest to sprawa przed e-sądem, NCE, to jest to dosyć proste. Prosimy klienta, żeby się zarejestrował na portal e-sądu, my tam zaglądamy, w dokumentacji tam jest całość, akt sprawy i wszystko wiemy.
Wiemy jak jest z doręczeniami, czy uczestniczył w postępowaniu, czy może odbierał, ale nie pamięta, czy też rzeczywiście wszystko było poza jego plecami. Jeżeli jest sprawa z normalnego sądu, jak tutaj, to wtedy niestety, ale żeby cokolwiek ustalić, musimy najpierw dojść, zajrzeć w akta i zrobić tych akt fotokopię, żeby zanalizować sprawę. I dopiero analiza tej sprawy, po tej fotokopii, dopiero da odpowiedź, czy mamy tutaj szansę coś podziałać i jaki to jest wysiłek.
Jaki to jest wysiłek intelektualny, ile to będzie trwało, jakie mamy szanse, takie rzeczy. Więc na samym początku, chociaż my analizy robimy za darmo, ale klient ma do wyboru, albo pojechać samemu do sądu, umówić się w czytelni z sądem i zrobić samemu fotokopię akt, od okładki do okładki akt, albo po prostu sfinansować taką wycieczkę adwokata, czy radcy prawnego, bo tylko oni mogą, zgodnie z kontekstem postępowania cywilnego, na pełnomocnictwie od klienta zajrzeć do akt i dokonać takiej czynności technicznej, jaką jest fotokopia. Dopiero jak znamy całość akt, a czasem jedna akta nie wystarczy, czasem jeszcze trzeba zajrzeć do akt klauzulowych i zrobić fotokopię, a czasem jeszcze do akt komorniczych, jeżeli jest na przykład podejrzenie, że mamy do czynienia z przedawnieniem egzekucji.
I dopiero kiedy mamy całość jakby wiedzy dostępnej w sądach u komornika, to wtedy dokonujemy analizy i robimy tak, a tak, albo robimy tak, a tak, oraz tak, a tak, albo robimy tak, tak, tak, tak, a żeby Cię w tym czasie nie zlicytowano, zabezpieczymy Ci jeszcze nieruchomość poprzez ujawnienie wzmianki, zakazu obciążania lub zbywania nieruchomości w księdze wieczystej. I to jest takie nasze działanie. I dopiero jak już wiemy, co robić, my tą sprawę wyceniamy, uzgadniamy z klientem, ile to będzie kosztowało, czy płacimy na tak, czy nie, podpisujemy kontrakt i po podpisaniu kontraktu dopiero, jak już wszystko jest wiadome, wiadomo za ile i co robimy, to wynika z kontraktu, Kancelaria Prawnicy Warszawskiej zaczyna realizować usługę.
Czasem musimy się z tym wszystkim sprężyć, bo mamy tylko na przykład kilka dni na środek za skarżenie. Czasem mamy troszkę więcej czasu, ale to wszystko zależy od sytuacji.