W sprawach nagłych napisz lub zadzwoń

kontakt@anuluj-dlug.pl
+48 606 155 515

Edytuj treść
Prawnicy Warszawscy

Prawnicy Warszawscy to doświadczenie, profesjonalizm, nowoczesność i dostępność.

Tylko wspólnota mocna gospodarczo potrafi skutecznie się bronić. Nie dajmy obcym opowiadać o Polsce

Ekonomia i dobrostan narodu. Ekonomia, samostanowienie gospodarcze społeczności, to jest podstawa wspólnoty. Żebyśmy się czuli wspólnotą, nie wystarczy historia, bo historię możemy różnie interpretować.
Historie nam mogą różnie opowiadać. Różne osoby mogą opowiadać nam historię. Kultura też jest bardzo różna.
Prawdziwe wspólnoty funkcjonują mimo pewnych różnic kulturotwórczych i pewnych różnic, jeżeli chodzi o ocenę historii. Historia nigdy nie będzie jednoznaczna, bo fakty są faktami, ale te fakty się tworzą, przechodzą dalej do pamięci przez źródła. A te źródła mogą być znane albo nieznane.bZamiast źródeł mogą pojawić się przekłamania. I dlaczego o tym mówię? Bo mamy dzisiaj Polskę, która jest w takim, a nie innym stanie i w takiej, a nie innej sytuacji międzynarodowej. Jest takim, a nie innym tworem.

Ten twór budujemy sobie sami. Czy ten twór będzie stworzony, czy będzie to twór sprawny, czy będzie to państwo, które będzie przychylne jego gospodarzom, jego społeczności, zależy od nas, ale też zależy, jak kto nam opowie historię, jak ktoś nam opowie o naszej kulturze, jak ktoś nam pokaże, czy my jesteśmy sprawczy, czy nie, czy potrafimy, czy nie, czy możemy sami o siebie zadbać, czy mamy co bronić. O to chodzi w tym wszystkim.

I teraz jaka historia jest przewrotna, jak można stworzyć państwo, pomimo tego, że wcześniej wydawało się, że tego państwa już nie będzie, to wszyscy znamy ten przykład z zaboru. Potem historia zrobiła kilka salt, kilka piruetów i nagle byliśmy w stanie stworzyć państwo, o którym opowieść to jest szycie narodu w całość i zatarcie granic pomiędzy różnicami, które się wytworzyły w wyniku zaboru, ale także w związku z utratą, z tą całą drogą, jaką przeszliśmy, tracąc suwerenność przed zaborami. Ale takich sytuacji było więcej.

My dzisiaj patrzymy na Polskę jako taki twór, z którym często nic się nie da zrobić, musimy być w sojuszach, bo potężniejsza sprawcza jest Bruksela, bo potężniejsza sprawcza jest Ameryka. Zapominamy, że projekt amerykańskiej konstytucji, że projekt systemu amerykańskiego, który dał im siłę, oprócz sytuacji geopolitycznej Ameryki, to jest projekt ściągnięty z pierwszej Rzeczpospolitej. Jeżeli popatrzymy na strukturę władzy, na tworzenie się władzy, na zarządzanie państwem, to jest niemalże jeden do jednego ten system, który został wypracowany przez pierwszą Rzeczpospolitą w XVI-XVII wieku. O tym nikt nam nie opowiada, bo jak sobie sam nie opowiesz swojej historii, to wrogowie ci ją opowiedzą opacznie. Opowiedzą ci w taki sposób, w jaki chcą, aby ci ją opowiedzieli. I teraz wróćmy do tych kwestii samostanowienia gospodarczego, do tych kwestii związanych z naszą gospodarnością, z naszym dobrostanem, z naszym majątkiem, naszym bogaceniem się i transmisją bogactwa do nas. 
Jakie to jest ważne? To będzie króciutki taki przyczynek do opowieści o historii i opowieści o tym, jak się buduje państwo, jakie rzeczy są istotne, a jak się właśnie potem to przeinacza. XVI wiek to jest początek tak zwanego złotego gospodarczego wieku, złotego wieku polskiego. XVI do połowy XVII wieku to jest wtedy, kiedy Polska była mocarstwem i nie mocarstwem regionalnym, ale mocarstwem o skali światowej. Ale jeszcze na początku XIV wieku, czyli 200 lat wcześniej, mieliśmy zamiast Polski rozbicie dzielnicowe, skłócony naród i zarządzany przez obcych królów. Wacława II i przez moment Wacława III Czechów, mówiących po niemiecku. I mieliśmy państwo, nie państwo, ale miejsce na mapie, które formalnie było królestwem, ale które nie miało nic wspólnego z polskim dobrostanem i dbaniem o jakieś możliwości gospodarcze, finansowe, polityczne, rodzinne Polaków.

W tym państwie, we wszystkich miastach zarządzali ludzie niemieckojęzyczni, Niemcy, posadowieni przez króla Trzewskiego ze zgermanizowanego dworu. I co potem się stało? Pojawił się Łokietek, Władysław Łokietek, którego zapamiętaliśmy, zaraz do tego wrócę, z jego przydomu. Ale jeżeli spojrzeć głęboko, na czym polegała inicjatywa i na czym polegało państwo twórcze, działanie tego wybitnego króla, to nie tylko na waleczności, bo żeby walczyć i tak jak on pół wieku spędził w siodle i walczył, to trzeba mieć o co walczyć i trzeba mieć kim walczyć. A dlaczego by miano walczyć? Dlaczego ci ówcześni Polacy, rycerze polscy, społeczeństwo polskie, bo to była dużo szersza akcja, dlaczego miałaby walczyć o jakiegoś Łokietka? Otóż zacznijmy i opowiedzmy o samym przydomku, bo to dużo da odnośnie tego dobrostanu. Otóż Łokietek miał pomysł na państwo. Miał pomysł na państwo polskie, jak to polskie państwo odbudować i stworzyć w oparciu o tworzenie dobrostanu narodu, w oparciu o danie narodowi Polakom możliwości bogacenia się. On zaczął lokować miasta. Miasta ówczesne, które były na szlakach handlowych, były to miasta, które były osadzone przez kupców niemieckich, przez kupców czeskich, niemieckojęzycznych, przez, można powiedzieć, mieszczan i ludność, która zarabiała na ziemiach polskich, ale kosztem Polaków. Łokietek to zauważył i tam, gdzie mógł, wymieniał te załogi miasta Polaków albo eliminował obcy elementy. Czasem to było brutalne, tak jak w Krakowie, kiedy de facto dokonał rzeźni Niemców, dokonując selekcji w ten sposób, że jak pamiętacie z historii, jeżeli ktoś pamięta, kazał powtarzać te słowa każdemu. Soczewica koło miele młyn i ten, kto nie mógł tego wymówić, to znaczy nie był cennym Polakiem, to co najmniej był wyrzucany z miasta albo ginął. I to były czasy brutalne, ale to była i brutalna walka. Ale nie o to chodzi. Tak zdarzyło się w Krakowie, a nie o to chodzi. On zaczął lokować miasta na prawie polskim, obsadzając je polskim rycerstwem, polską załogą, polskimi kupcami i nadając im prawa lokacyjne, prawa składu, prawa do jarmarków, prawa do handlowania na łokcie, czyli do handlowania detalicznego przez Polaków z tych miast, z całym światem, którzy tymi szlakami przyjeżdżali. Te prawa były o wiele lepsze, dawały o wiele lepszy biznes niż prawa ludzi, którzy byli w innych miastach, tych niemieckojęzycznych, tych, którzy zostali posadowieni albo którzy istnieli i robili biznes jako obcy, którzy zagospodarowali kraj po najazdach tatarskich, dlatego że nie było możliwości inaczej, nie było takich obciążeń podatkowych. I teraz Łokietek nie został nazwany od Łokcia, tylko był to Władysław Loktek, czyli Władysław lokujący, tworzący miasta. Człowiek, który budował wspólnotę, dając im możliwość zarabiania. Ci, którzy tam zostali posadowieni, ci, którzy nagle pojawili się blisko szlaków, nagle zaczęli zarabiać, tworzyć załogi. Ta społeczność wokół chciała mieć takie możliwości, jakie dostała od Łokietka i byli gotowi walczyć o ten kraj. I w oparciu o ten pomysł gospodarczy Łokietek odbudował wspólnotę, odbudował swoje zaplecze, odzyskał koronę.
Potem, sto lat później, osiemdziesiąt lat później po jego śmierci, dlatego, że jednocześnie nawiązał stosunki z naszymi wrogami, żeby zwalczyć potężniejszych wrogów, krzyżaków, którzy ujawnili się jako wrogowie, dokonując rzezi Gdańska. Niecałe sto lat później był Grunwald. Potem było zdobycie Konstantynopola przez Turków, co wyłączyło Morze Śródziemne z handlu, zmarginalizowało go i wszystkie szlaki poszły przez Polskę lądem, co zauważyły Stany Pruskie w Prusach i postanowiły porzucić krzyżaków, przyłączyć się do Polski, bo Polacy kontrolowali rzeki i kontrolowały szlaki, a chcieli zarabiać.
W wyniku wojny trzynastoletniej Krzyżacy zostali zmarginalizowani i zostali wyrzuceni z dużego obszaru obrotu gospodarczego. Po przekierowaniu tej transmisji bogactwa ze wschodu Polska zaczęła potężnieć i w XVI wieku stała się potężnym państwem, bardzo dobrze zarządzanym, oddolnie i był to pomysł oprócz pomysłu politycznego, bo polityka, organizacja poszła troszkę później, ale był to pomysł przede wszystkim gospodarczy, to była propozycja dla wszystkich, którzy chcą się bogacić, którzy chcą budować dobrostan swojej rodziny. Dlaczego ja o tym mówię? Bo wszystkie moje rolki one opowiadają o tym samym.

Budujmy swój dobrostan. A jeżeli państwo jest kleptokratyczne, to je zmieńmy. To opowiadajmy o tym państwie inaczej. Bo jak nam opowiedziano o Łokietku? Skąd Łokietek? No, że był niski, na trzy łokcie, że był karzeł. To była propaganda brandenburska. To była propaganda czeska wynikająca z bezsilności związanej z projektem Łokietka. Trzeba go było zachęcić. Trzeba było go w jakiś tam sposób strywializować. I to niestety w historii do niego przylgnęło.
Ta zła propaganda wcale niski nie był. Badania w Sarkofagu na Wawelu wykazały, że miał od 1,55 m do 1,60 m wzrostu, co nie był normalnej krępej budowy rycerzem o normalnym wzroście w tamtych czasach. To nie był powód, żeby tak go nazywać. On nie był mały. On był wielki. I dlatego wymyślono mu złą legendę do dobrego przydomka. Władysław Loktek. Od lokujący, od tworzący miasta, od tworzący system gospodarczy, który zaczął działać. A my go zapamiętaliśmy jak? Jako Łokietka. Zapominamy, że on był wielkim królem. Zapamiętaliśmy go od tego przydomku jako niziutkiego karła niemal. I to jest nieprawda.

Jeżeli pozwolimy, żeby o Polsce opowiadali nam obcy, to do niczego dobrego nie dojdziemy. Tak jak jeżeli pozwolimy, żeby o Twoich sprawach, jeżeli pozwolisz, żeby o Twoich sprawach opowiadał Ci obcy, odpowiadał Ci wróg, na przykład ten, co uważa, że ma do Ciebie roszczenie, to do niczego dobrego nie dojdziesz. Będziesz żył w tak zwanym, jak to mówi młodzież, mylnym błędzie.

Dziękuję.

Facebook
WhatsApp
Twitter
LinkedIn
Pinterest